środa, 18 maja 2011

wwa outfit of the day

wrzucam zdjęcia z turystycznym strojem dnia. w końcu nie udało nam się dotrzeć do centrum nauki kopernik (kiedyś na pewno), ale i tak było bardzo śmiesznie. outfit miał być wygodny (chociaż nie było mi aż tak wygodnie w biodrówkach - stąd "długa" koszula:). zresztą ja raczej nie ubieram się w niewygodne rzeczy. chyba, że się wożę samochodem, ale to inna sprawa. moja kurtka z H&M, którą męczę już trzeci rok. bardzo ją lubię, jest tak.. trochę jak kombinezon. tzn nooo.. powiedzmy.
białą koszulę odziedziczyłam po Tacie. koszula ma 20 lat, założył ją tylko kilka razy dawno temu. jest z egipskiej bawełny, bardzo przyjemna. niestety nie współpracuje z żelazkiem. po wyprasowaniu od razu się gniecie. mi to nie przeszkadza aż tak bardzo, więc czasami ją zakładam. tylko te cholerne spodnie farbują i koszula się brudzi.. no, biały w ogóle generalnie się brudzi. założyłam ją kiedyś nawet na egzamin i dostałam 5, więc chyba przynosi mi szczęście ;P
anyways, spodnie to legginso-dżinsy z c&a. jegginsy chyba to się nazywa taki rodzaj spodni. buty ecco, które niedługo się rozpadną i torebka mizensa keira wersja niebieska jak widać. torbę mam na maksa wypchaną różnymi rzeczami, których miałam nie nosić, ale wyszło jak zwykle. normalnie ona tak nie wygląda, tylko w ekstremalnych sytuacjach ;P makijaż polegał głównie na little glow cheek z primarka i essence blossoms etc multi color powder w kolorze 01 flower power.
okulary h&m za 22.9 (stopień ochrony 2, czyli niezbyt wiele na pieszo-rowerowe wędrówki)

wszystkie dziwne pozycje spowodowane są tym, że mój mężczyzna bardzo mnie rozśmieszał podczas fotografowania. naprawdę, mieliśmy kupę zabawy na starówce :))





world peace :D















M jak Mickiewicz







nie, nie jestem aż tak opalona. to tylko światło.



No to co. Miłego dnia Wam życzę, ja siedzę i piszę pracę (bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee). Och, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.

epic fail ;) sprawdź ile ważysz (o nieeeeeee!)


Posted by Picasa

8 komentarzy:

  1. Dziewczyna uśmiechnięta więc wyjazd napewno się udał:D

    OdpowiedzUsuń
  2. @Chanel, waga świetna. w ogóle przypomniało mi się jak w sklepach były wagi na odważniki. teraz już takich nie ma :/ a szkoda. były super :))

    @wonder_woman, udał się chociaż łatwo nie było dostać się i wydostać. gdybym mieszkała pod warszawą i pracowała w warszawie to chyba bym się pochlastała. masakra!

    OdpowiedzUsuń
  3. do centrum nauki też się jeszcze nie dostałam ;( Ale się nie poddaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. najważniejsze to się nie poddawać. ja bym jeszcze bardzo chciała do wodociągów czy tam do czegoś pod ziemią taka jest woda i ładne oldschoolowe ściany. nie wiem jak to powiedzieć ;) ale otwierają to dla zwiedzających raz w roku w lato. chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. widać, że fajnie się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia, życze więcej tak udanych wypadów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bawiłam się świetnie, czego Wam również życzę :D zawsze i wszędzie ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...