poniedziałek, 22 sierpnia 2011

dalmatyńczyki, tusze do rzęs i bring one get one free w sephorze.

Ahojka,

wróciliśmy wczoraj późną nocą do Gdańska. Jestem szczęśliwa, że wielogodzinna podróż pekapem już za nami i mogę się cieszyć swoim domem ;P
Na poczcie czekają na mnie przesyłki, więc może coś Wam dziś lub jutro zaprezentuje, ale tymczasem chcę Wam powiedzieć, że jest nas tyle, ile dalmatyńczyków :) 100 Obserwatorów (no i ja;) to razem 101!
Hurra :D Wow, szczerze mówiąc nie spodziewałam się zainteresowania tylu wspaniałych Osób. Mój blog jest raczej skromny, ale sprawia mi dużo radości i chętnię się nią dzielę z Wami - chwilowo mniej regularnie, bo życie przytłacza i nie wszystko idzie tak jak powinno, ale kto właściwie wie jak powinno toczyć się życie?

Będą ulubieńcy sierpnia, bo dokonałam odkrycia (nooo, już dawno dokonałam i zresztą nie tylko ja, ale i tak będą;).
Tak poza tym, Iwetto dała znać, że dziś rusza wymiana tuszy w sephorze "bring one, get one free", czyli nie musimy robić zakupów, wystarczy, że przyniesiemy 1 zużyty/nowy/jakikolwiek tusz i 1 miniaturkę clinique dostaniemy gratis. Ja uważam, że collistar (Hex, dzięki bardzo - mam tak dużo rzęs teraz!) jest tuszem mojego życia, przynajmniej odkąd go dostałam i nie sądzę, żeby coś mogło go przebić, ale jak jest akcja tego typu - zawsze trzeba wykazać zainteresowanie, żeby następnym razem zrobili coś na większą skalę. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia :))

Anyways, jeszcze chciałam dać znać, że będzie rozdanie, ale jeszcze nie teraz, bo wszystko dopiero nadleci z ebaya. Może jakoś we wrześniu się uda, jak już wyrzucą mnie ze studiów i zostanę nieudacznikiem bez wyższego wykształcenia*

__________________
* nie, nie uważam, żeby osoba bez wyższego wykształcenia była nieudacznikiem. jestem daleka od dyksryminacji tych, którzy wybrali inną drogę. właściwie, nawet im trochę zazdroszczę. ale jak ktoś poświęcił 5 lat na walkę o głupie 3 literki przez imieniem i nazwiskiem, no to sorry memory, ale trzeba być trochę porażkowym, żeby tego nie zrealizować. mówię z własnego doświadczenia, bo jestem bliska spotkania z betonem a nie mam kombinezonu iron mana.

6 komentarzy:

  1. Gratuluje tylu obserwatorow! Dasz rade we wrzesniu, bedziemy trzymac kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ehhh co do mgr-a, mam te same problemy:/ Zabieram się do skończenia pracy i zabieram i nic... żebym miała taki flow, jak podczas pisania artykułów do pracy i notek na blog, to już bym doktorką pracę napisała przez wakacje :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś oTAGowana :)

    http://mylittlecosmetics.blogspot.com/2011/08/tag-10-pytan-kosmetycznych-od-majorki.html

    OdpowiedzUsuń
  4. dasz radę, wierz w siebie :)

    gratuluję fajenj liczby obserwtorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pam :* trzymam kciuki za wyjscie z dolka! i mam nadzieje ze poradzisz sobie z tym sobie a efekt bedzie pozytywny.Kazdy ma chwile ze dopada go totalne dno....zycie...

    Gratuluje liczby obserwatorow i licze na dalszy rozwoj bloga bo bardzo lubie zagladac do Ciebie i czytac Twoje notki!Nie przestawaj!

    Ciesze sie ze Collistar tak Cie zachwycil- mnie duzo mniej ale takie to juz moje rzesy...;)))

    Sciskam MOCNO:*

    OdpowiedzUsuń
  6. łooo jaaa dzięki za słowa otuchy i wsparcia. no wiem, że jakoś dam radę, tylko właśnie mam tak dość, że nie sądziłam, że można mieć aż tak dość. i męczy mnie, że muszę się zajmować usuwaniem przeszkód, zamiast iść dziarsko do przodu przez życie ;)

    nie przestanę, co to, to nie ;P :D ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...