czwartek, 4 sierpnia 2011

the face shop blackhead ex nose clay mask. pierwsze wrażenia.

OMG, Dziewczyny - wczoraj nałożyłam maseczkę. Trochę sceptycznie, nie wiedziałam ile dokładnie powinnam jej użyć, nie wiedziałam czy nie dostanę uczulenia. Uwielbiam maski peel off, ale nie wszystkie "przyjemnie" się zrywają. Ale do rzeczy. Krótkie spostrzeżenia na temat produktu:
  1. Maska ma konsystencję bardzo gęstej biało kremo-pasty. Jest biała i ma spolegliwy zapach. Nie śmierdzi :) Moim zdaniem nie nakłada się jej ciężko. Oczywiście, nie jest to maska kremowa, którą wystarczy rozsmarować i już. To jest pasta, jest gęsta i trochę tępa, ale bez tragedii. Normalnie. Dzięki temu jest dość wydajna.
  2. Po nałożeniu maska powoli wysycha. Ja trzymałam ją na twarzy (nos i broda) prawie 30 minut, ale już po 20 była sucha. Po prostu trochę się obawiałam ją zerwać ;)
  3. Maska zrywa się świetnie, jednym pociągnięciem. Jest cienka jak papier. Oczywiście razem ze wszystkimi zaskórnikami, maska zrywa również małe włoski z nosa. Czy to dobrze, czy źle - zdecydujcie same. Moim zdaniem to nie jest zdrowe, ale nie zamierzam robić tej maski raz w tygodniu, tylko rzadziej - jak mi się pory zapchają "porządnie"
  4. Maska wyciąga ogromne ilości materiału z naszych porów. OMG, to niesamowite. Efekt jest spektakularny! Kusiło mnie, żeby to sfotografować, ale w zasadzie zawartość porów jest raczej obrzydliwa, więc sobie odpuściłam. Niech każdy w zaciszu swojej łazienki podziwia swoje wyjątkowe, niepowtarzalne wągry..
  5. Dowodem na to jak spektakularny jest efekt, niech będą słowa mojego mężczyzny, który ma uraz do maseczek i w ogóle nie lubi jak go czymś smaruję (jedynym kosmetycznym wyjątkiem jest mgiełka z radicala, którą mu wpsikuję we włosy po umyciu, żeby lepiej się układały) powiedział "ja też takie chce, zrobisz mi jutro?"
  6. Po zerwaniu maseczki, skóra jest wrażliwa, zaczerwieniona, ale jest również czysta. Ja nałożyłam mocno nawilżający krem i poszłam spać. Przez 5 minut "czułam" nos i brodę, tzn chyba bardziej dlatego, że myślałam o nich niż dlatego, że mnie bolało - bo nie bolało. Tylko.. skóra była wrażliwa, więc wiadomo - normalne, że się ją czuje.
  7. Po masce nie ma uczucia ściągnięcia. Przypominam, że ja użyłam jej na nos i brodę, więc nie miało mi co ściągać tam w zasadzie. Skóra po masce nie jest przesuszona. Oczywiście, ja użyłam kremu więc obudziłam się z ładną odżywioną buzią dzisiaj, ale myślę, że maska wyciąga, ale nie ściąga. Tzn trochę ściąga, ale nie jest to efekt drag queen z podnoszeniem skóry taśmą klejącą.
  8. Po ściągnięciu maski, przemywamy skórę letnią wodą (żeby zamknąć pory)
  9. Dostępność i cena maski - bez problemu w różnych miejscach online. Polecam kupować maskę na ebayu, gdzie kosztuje niecałe $5 :)) Znalazłam ją również w polskich online sklepach, ale kosztuje 2 razy więcej. Przekalkulujcie sobie. Pojemność to 50 g.
  10. Na pewno kupię ją ponownie, w zasadzie to zrobię zapasy przy dobrej okazji. Może uda mi się wylicytować maskę za mniej niż $4.98. Lepiej jak jest taniej :) 
Czy ktoś ma jakieś pytania? Chętnie odpowiem. Polecam baaaaaaardzo serdecznie tą maskę. Jest lepsza niż miętowa maska queen helene, ale też jest to zupełnie inna maska. Może ogarnę porównanie w przyszłości :))

16 komentarzy:

  1. Ja też to chcę! Muszę zmusić Anulę, żeby mi na ebayu kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Viollet przeczytała recenzję, zamknęła podstronę i poszła na eBay... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szaleństwo! To mój KWC, jestem tego pewna ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa ja też chcę! Hmm... nie mam konta na ebay, chyba pobiegnę założyć - mój portfel nie będzie rad :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mój portfel jest bardzo szczęśliwy, nie musi dźwigać zbędnego balastu, jakim są pieniądze :))))
    Biegnij, załóż. Widziałam dzisiaj maski po $4.65. Oczywiście już z przesyłką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a jakoś przygotowywałaś twarz przed zabiegiem?

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, umyłam tylko buzię przed. postanowiłam nie robić parówek ani masek rozgrzewających, żeby zobaczyć jak produkt sprawdzi się "na sucho", jeśli np będę chciała go użyć gdzieś w przelocie np w podróży. następnym razem zrobię parówkę i myślę, że efekt będzie jeszcze lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym bardziej nie mogę doczekać się mojej która przybędzie w poniedziałek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ile idzie przesyłka z korei??

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje doświadczenie pokazuje, że już od 5 dni roboczych :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wcześniej przed zastosowaniem maski zrobiłam szybką parówkę :) i nawet mój facet dał się na to skusić :D u mnie efekt też jest spektakularny aczkolwiek nie warty fotografowania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mój facet też dzisiaj po prysznicu powiedział "wiesz co, to możesz mi zrobić tą maseczkę jak chcesz.." a ja na to "nie Kochanie, nie chcę Cię męczyć, aż tak mi nie zależy" a On na to "nie, no ale zrób mi. chcę." a ja na to O_o
    no i zrobiłam mu, tylko trochę za cienką warstwę, bo nie chciałam, żeby schła godzinę. odrywała się po kawałeczku, ale efekt tak samo świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pragnę tego! Czekałam na recenzję, więc bardzo się cieszę, że tak ją szybko spłodziłaś.
    Mam tylko pytanie, co to jest spolegliwy zapach? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Spolegliwy zapach to taki lekko glinkowy, a właściwie nie wyczuwalny. To nie jest kupa słowika ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...