niedziela, 7 sierpnia 2011

(już wiem) czym pachnie peeling borówkowy z biedronki.

Peeling borówkowy z Biedronki pachnie klejem szewskim. Tak! Pierwsze wrażenie jest borówkowo-czerwono-owocowo-dziwne, troszkę chemiczne - ale to kwestia indywidualna. Natomiast po intensywnym tarciu ciała, tarciu dokładnym i jednostajnie przyspieszonym ;) ewidentnie wyczuwalny jest zapach, jaki unosi się zawsze u szewca. Wpadłam na to dopiero wczoraj przy trzecim użyciu, tym razem wczułam się i zaangażowałam w peelingowanie resztkę sił jaka mi została wieczorem. Oczywiście owocowy zapach też jest, ale obok niego wyczuwalna jest nuta kleju szewskiego. Dla mnie bomba, bo bardzo lubię ten zapach. A na ciele zostaje czerwono-owocowa nuta, więc dla tych, którzy w dzieciństwie nie przesiadywali u szewca tylko po to, żeby wąchać klej O_o zapach peelingu nie powinien być problemem :)))))

14 komentarzy:

  1. Nie zachęca mnie ten "szewski klej" ani trochę. ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też nie :) ale tak wącham wczoraj w wannie, wącham i mówię... łaaaaaaaaał! to jest to! na początku myślałam, że sąsiad coś klei na korytarzu, ale jednak nie. to ten peeling. albo raczej, tarcie peelingu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie potrafię sobie wyobrazić tego zapachu...

    OdpowiedzUsuń
  4. podejrzewam, że nie wszyscy go odkryją. ciekawe jest to, że zapachy kojarzą się zupełnie inaczej każdemu. to jest fajne. taka różnorodność :D

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe ja tez nie znam tego zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe:)))) az musze go chyba dzisiaj wydobyc bo pamietam ten zapach z dziecinstwa jak uwielbialam przesiadywac w warsztacie u wujka:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. ha! nie tylko ja mam takie doświadczenia z dzieciństwa ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. haha, takiego porównania to jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A Ty przesiadywałaś? :D ja też często czuję jakieś dziwne nuty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja troszkę przesiadywałam, tzn zawsze jak ktoś z rodziny szedł oddać buty do szewca, albo szedł je odebrać to ja też szłam (chciałam iść) i zawsze siadałam na takiej ławie a Pan szewc szukał butów a moja mama/babcia/ciocia czekały aż znajdzie albo tłumaczyły co jest do zrobienia. No i jak już trzeba było wyjść to przedłużałam ten moment, żeby jeszcze powdychać trochę tego uzależniającego zapachu. Och, do dzisiaj mi to zostało ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahahah rozbroiłaś mnie zupełnie! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...