poniedziałek, 5 września 2011

o mnie tag

1. Napisz kto przekazał Ci nagrodę, podaj linka;
2. Napisz 7 rzeczy o sobie;
3. Odpowiedz na poniższe pytania;
4. Przekaż nagrodę 10 innym blogom.

Nagroda przywędrowała od niezastąpionej simply_a_woman, Kochana dziękuję Ci bardzo :D







7 kolejnych faktów o mnie:


1. Od zawsze uwielbiam czytać książki. Czytam bardzo różne książki, ostatnio wróciłam do szeroko pojętej fantastyki, ale z racji specyfiki moich studiów - chłonęłam różne rzeczy. Pamiętam jak będąc małą dziewczynką, rozmawiałam z dorosłymi i pytałam o książki i mówili mi, że po studiach/jak się pracuje/jak się ma dom i dzieci, nie ma czasu na książki. Nie wyobrażam sobie nie czytać. Nie widzę siebie w przyszłości bez książek. Można nie mieć czasu na różne rzeczy, ale czas na czytanie można sobie jakoś zorganizować (komunikacja miejska, podróże). W tej chwili czytam Kłamcę Ćwieka. Ulubiona książka z dzieciństwa? Dzieci z Bullerbyn :))

2. Kiedyś, przez 2 miesiące wakacji, chodziłam do kina 3 razy dziennie :) Przesiadywałam pod Baranami wpatrzona w ekran i nie mogłam się oderwać. Trochę mnie to kosztowało, ale nie mogłam wtedy inaczej ;) To było niesamowite. Potem zostałam wolontariuszem i już nie musiałam płacić, żeby chodzić do kina. Przez ponad rok mieszkałam tuż obok Kina Mikro. Kino to moja wielka miłość, która w pewnym momencie bardzo mnie zmęczyła, ale nadal uwielbiam kino i lubię inteligentne filmy, niesamowite, niebanalne. Lubię też proste, megaprodukcje typu seriale i "filmy akcji", ale one nie dostarczają mi głębokich emocji, tylko powierzchniowe drgania. Wiadomo.

3. Lubię wstawać bardzo wcześnie rano. Nie jest to przyjemne, zwłaszcza w zimie. Rano przeważnie jest zimno, ciemno i oczy się kleją, ale im wcześniej wstanę, tym więcej przygód mnie czeka :D Oczywiście śpię do oporu czasem i wygodne łóżko jest najważniejszym meblem w mieszkaniu ;) ale wstawanie rano napawa mnie radością :)

4. Moją ulubioną herbatą ostatnio jest Earl Grey. W ogóle nie pamiętam jak smakuje herbata bez charakterystycznej bergamotki ;) Jesień/zima to herbaciany okres. Uwielbiam też Wanilię z Madagaskaru i Pai Mu Tan.

5. Umiem gotować. Nie potrafię przyrządzić wszystkiego, ale posługiwanie się jedzeniem i kuchnią nie sprawia mi żadnego problemu. Bardzo lubię jeść (co widać), bardzo lubię przyrządzać potrawy i jedyne czego nie lubię to zmywać, ale mamy w dalszych planach zmywarkę, więc to nie będzie mi psuć humoru po każdych kulinarnych przedsięwzięciach ;) Nie wiem co jest moją specjalnością, ale moim ulubionym smakiem "słonym" jest smak pomidorowy. Jestem uzależniona od pomidorów, to na pewno

6. Uwielbiam szeroko pojęty brytyjski akcent. Podniecam się nim, naśladuję go i cieszę się zawsze jak mam okazję z nim obcować. Uważam, że każdy z nich (od Southhampton po Aberdeen przez Belfast;) ma w sobie niesamowity urok i jest to coś, co zawsze poprawia mi humor i niesamowicie mnie cieszy :) Osoba, która mówi w taki sposób ma moim zdaniem + 50 do charyzmy na starcie ;P

7. Jestem straszną bałaganiarą, ale lubię sprzątać. Układać, segregować, przypisywać miejsce zamieszkania przedmiotom. Na pewno jestem przywiązana do przedmiotów materialnych, otaczam się nimi i lubię robić z nimi różne rzeczy (chować, wyjmować, przestawiać no i używać). Relaksuje mnie to w jakiś sposób. Ale oczywiście zdaję sobie sprawę jak ulotne są przedmioty, jak łatwo jest je stracić, jak mogą ulec zniszczeniu i że prawdziwe szczęście i relaks odnajdujemy w zupełnie innym miejscu.. :)


Druga część taga:

Twój ulubiony kolor? Granatowy, ale dopiero od dwóch lat. Przedtem chyba fioletowy.. ale lubię też pomarańczowe, różowe, ciepłe kolory.

Ulubiona piosenka? Nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie. Ale posłuchajcie tego.
Jednocześnie mam ochotę płakać ze smutku i radości. The Streets zakończyło działalność i chyba wszyscy fani czują się tak, jakby ktoś umarł. Ja nadal nie mogę w to uwierzyć, ale stało się. Pozostały godziny materiału i nadzieja, że Mike Skinner nadal będze robił coś, co będziemy mogli obserwować. We honestly love You Mr Skinner. 



Nazwa ukochanego deseru? Tort czekoladowy.

Co Cię najbardziej wkurza? Brak odpowiedzialności za planetę i środowisko, zwierzęta i przyszłość świata naszych prawnuków. Ludzka głupota, brak wyobraźni i tolerancji.

Gdy jest Ci smutno to? Czasami płaczę.

Ulubione zwierzę? Mucha! Moja śliczna suczka, którą kocham najbardziej na świecie :D

Czarny czy biały? Czarny, ale powinien być biały ;)

Twój największy lęk? Owady. I to, że obudzę się pewnego dnia a świat, jaki znam, się skończy. Że odejdą ludzie, których kocham i że nic nie będę mogła zrobić.

Twoja najlepsza cecha to... samodzielne podejmowanie decyzji (w zakresie samej siebie i wszystkiego dookoła). Nie potrzebuję się upewniać, pytać rodziny i przyjaciół. Potrafię szybko podejmować dobre decyzje (złe też;) Nie wiem kto bardziej korzysta na takiej sytuacji, ale dla ludzi dookoła na pewno dobrą moją cechą jest to, że jestem komunikatywna. Łatwo się ze mną dogadać i szybko dojść do porozumienia.

Codzienna postawa. Jednak pozytywna.

Czym jest perfekcja? Skutkiem systematyczego treningu, powtarzania, ciężkiej pracy.

Grzeszna przyjemność. Czekolada!

Nie wiem kogo zatagować, bo nie jest moją intencją wywieranie presji, ale bardzo chciałabym Was bliżej poznać, więc jeśli macie ochotę opowiedzieć nam o sobie wykorzystując taką formę - zróbcie to bez wahania :))
Poczytajcie, co pisze o sobie little_a 

9 komentarzy:

  1. O tak, tak, ja też uwielbiam książki. Nie wyobrażam sobie swojego życia bez książek. Internet może nie istnieć, tv może nie być to wszystko nie ważne dopóki są książki :) Nic tak nie pobudza we mnie chęci do życia, napawa refleksją itd, etc. Czasami tak się w nich zakopię, że aż muszę sobie zrobić przerwę na miesiąc czy dwa by zacząć znowu życ w realu ale nie zmienia to faktu, że bez ksiązek jakoś tak pusto by było.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci z Bullerbyn to również moja ulubiona książka z dzieciństwa :D przeczytałam ją ponad 10 razy *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki to zdecydowanie ważniejsza część mojego życia :)
    A Dzieci z Bullerbyn uwielbiam i chyba ponownie ją przeczytam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy w tym czasie przeczytałaś. Minął prawie rok.

      Usuń
  4. również kocham książki i nie wyobrażam sobie bez nich życia...

    heh, nie każdy brytyjski akcent jest fajny - nie cierpię akcentu liverpoolskiego, jest taki jakiś... wulgarny

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też dziwiła zawsze wymówka, że na czytanie nie ma się czasu. Dla mnie jest to absurdalne, wole nie pozmywać, nie uprasować, nie obejrzeć, nie zjeść itd , jeżeli mam do wyboru czytanie. Chociaż i ta czynność mnie męczy po jakimś czasie ;D I jestem filmomaniakiem XD A co do akcentu to jestem fanką Seana Conerry XD ta jego wymowa XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie, że można nie lubić różnych rzeczy, ale czytanie to jest uniwersalny sposób rozwoju siebie :)

    Nie jestem pewna jaki to jest liverpoolski, ale wyobrażam sobie, że nie wszystkie słyszałam i w związku z tym mam swoich faworytów i te, które mnie nie zachwycają

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulubione zwierzę - Mucha. Zabiłaś mnie! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  8. :)))))))) No, to może trochę dziwnie brzmieć, ale Mucha jest moim ulubionym zwierzęciem ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...