niedziela, 11 grudnia 2011

la piel que habito

Niedzielny wieczór filmowy.
Po przeczytaniu książki Jonque'a, nadszedł czas na film Almodovara.
Jestem bardzo ciekawa.

dlastudenta.pl
Lubicie kino hiszpańskie?

9 komentarzy:

  1. bardzo lubię, ale almodovara wolę wczesnego;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam mieszane uczucia co do hiszpańskiego kina, jeszcze tak do końca się w niego nie wczułam, ale nie powiem ciekawe jest

    OdpowiedzUsuń
  3. podzielam zdanie Lady In Purplee :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zależy jakie filmy, ale kilka obejrzałam i podoba mi się w nich to, że potrafią fajnie zbudować klimat bez tych wszystkich zbędnych i rozdmuchanych bzdur właściwych dla kina amerykańskiego. Tam wszystko w mniejszym lub większym stopniu krąży wokół wątku "jestem dumnym Amerykaninem i mieszkam w debeściarskim kraju, który zbawia świat" ;). Najbardziej jak dotąd podobał mi się "Sierociniec" Bayona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. El orfanato to jest najbardziej ryjący moją psychikę film ever. No po prostu jak o tym myślę to mnie dreszcz przeszywa

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu rozpracować Almodovara, bo aż wstyd, fuj fuj. Czyli udany filmowy wieczór?

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś otagowana :)

    http://kosodrzewina.blogspot.com/2011/12/tag-5-noworocznych-postanowien.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam się zbytnio na kinie i z hiszpańskich oglądałam tylko głośne tytuły. Ale podobały mi się bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...