sobota, 14 stycznia 2012

bell multi mineral anti-age concealer


Zakupiłam go w Częstochowie, w grudniu. Kosztował 10 zł. Nie pamiętam, której z Was jest to wina, ale korektor wypatrzyłam na blogach i Wasze pozytywne opinie zachęciły mnie do kupna.

Aplikator w formie gąbeczki jest chyba najmniej higieniczny ze wszystkich możliwych, ja zawsze produkty tego typu nakładam na dłoń i z dłoni na twarz, chyba że używam produktu w tubce albo w pompce, wtedy jest łatwiej i można coś pokombinować z palcami, albo aplikować bezpośrednio na pędzel jeśli ktoś lubi.

Opakowanie jest w porządku, kolor 01 jest beżowy wpadający w róż, w porównaniu z kolorem 02, który nawet na stronie jest widocznie żółty. Ja nie miałam okazji zobaczyć dwójki, może kiedyś go zakupię. Nie wiem, ale wiem, że jedynka jest bardziej beżowo-różowa niż żółta. Konsystencja delikatna, kremowo-lekka, ale nie płynna. Nawilża, kryje średnio. Wyrównuje koloryt, nie waży się, nie zbiera mi się w załamaniach i na pewno nie powoduje ściągnięcia skóry. Nie podkreśla suchych skórek, pod warunkiem, że dbamy o nawilżanie obszaru, na który go aplikujemy. Tak chyba jest ze wszystkim :)

Tajemniczo brzmiący "Lift-Active Complex" to, uwaga uwaga, proteiny pszenicy i wyciąg z nasion chleba świętojańskiego. Produkt jest targetowany pod oczy z racji rozświetlania i minerałów w nim zawartych. "Likwidowanie cieni pod oczami i zmęczenia" brzmi jak zwykle świetnie. W praktyce oznacza po prostu średnie krycie.

Korektor zawiera filtr UVB, zresztą możecie sobie poczytać o nim na stronie producenta.
Ciekawe jak się zachowuje podkład z tej serii. Hmmmn.

Pamiętajmy, że konsystencja kremowa jest bardziej przyjazna suchym skórkom niż konsystencja pudrowa. Kremy nie uwidaczniają tak zmęczenia i sięgam po nie bez stresu. Odkąd zaczęłam używać bazy matującej, coraz rzadziej sięgam po puder i nawet się nie świecę tak bardzo jak mi się wydawało, że będę bez pudru. Chociaż trochę się świecę, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne (śnieg, deszcz, wiatr, dużo szalików/czapek/zasłaniania się- to już nie jest warunek atmosferyczny)

Korektor jest zaskakująco trwały na mojej strefie T, nawet nie przypudrowany. Kilka godzin, na zewnątrz i w środku, podczas przeprawy przez las, na wycieczce, w centrum handlowym, itd..

W jakich warunkach muszą sprawdzać się Wasze korektory? :)

18 komentarzy:

  1. właśnie jestem na etapie poszukiwania dobrego korektora, głównie pod oczy:)

    Warunki? Trasa dom-szkoła-dom-szkoła-dom i będzie git:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten korektor podoba mi się pod oczy, bo nie robi maski a sprawdza się również dobrze jeśli trzeba "posprzątać" pod oczami.

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię ten korektor (niedawno o nim pisałam), ale Twoja recenzja jest bardzo rzetelna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, pierwszy raz ktoś pochwalił moją recenzję. Może zrecenzuję coś jeszcze ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ostatnio kupiłam i niebawem zaczynam testy, czekam tylko aż mój Essencowy ostatecznie się wykończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio spotkałam korektor z Essence, ale nie ciągnęło mnie do niego, bo mam Bell. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się równie świetnie, jak u mnie :)

      Usuń
  4. Brzmi trochę jak ten roll-on z Garniera. Można je ze soba porównać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnier jest rzadszy, bardziej płynny.

      Usuń
    2. Proszę bardzo. Garnier jest bardziej żółty, bardziej płynny i lejący się, mniej kremowy, mniej różowy i tak jakby.. stapia się ze skórą na jej powierzchni, a nie - tak jak kremowy Bell - "wnika" w "głębsze" partie skóry i "nawilżając" ją wygładza/ujednolica.

      Usuń
  5. niech no ja wykończę swoje korektory :) pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i służę pomocą w jego ewentualnym zdobywaniu. Buziaki :*

      Usuń
    2. dzięki, będę pamiętać :*

      Usuń
  6. Mialam okazje testowwac, bylam zadowolona- pewnie kupilabym go ale nie moglam nigdzie dostac wiec odpuscilam. Moze kiedys wroce do niego jak bedzie okazja.
    Super recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Ci się podoba? Świetnie! Twoja pozytywna reakcja zachęca mnie do zrecenzowania czegoś jeszcze. Gdybyś miała ochotę go ode mnie dostać - daj znać, a jeśli w marcu będziesz go szukać - ja kupiłam go na promenadzie w drogerii jednej z kilku promenadowych, ale Bell jest na ryneczku w alejach, w galerii i pewnie jeszcze w kilku miejscach, o których nie wiem ;)
      Ahoj! :)

      Usuń
  7. Wyszukałam go kiedyś na wizażu i stwierdziłam, że spróbuję. Polubiliśmy się. Mam już drugie opakowanie.
    W jakich warunkach? Każdych ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Potrafiłam uzyskać nim zadowalający efekt po wypiciu dużej ilości wódki, bez dobrego światła i w małym lusterku. Nie zrobił smug, kremowo się stopił, był super. Jest moim dobrym kolegą ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...