wtorek, 10 stycznia 2012

bioderma sebium pore refiner. nowy element pielęgnacji


Ostatnio dużo nowości, do których przymierzałam się od kilku miesięcy. "Coś na pory" zawsze jest mile widziane. Planowałam zakup bazy z L'Oreala, takiej różowej w słoiczku, ale zwlekałam tak długo, bo zależało mi bardziej na optycznym zmniejszeniu porów, niż na wygładzeniu zmarszczek i szukałam raczej w dziale "pielęgnacja" niż "makijaż".

Pore Refiner ze stajni Biodermy to preparat korygujący, ma za zadanie optycznie zmniejszyć pory (efekt natychmiastowy) i faktycznie zmniejszyć pory (efekt długotrwały), zmatowić skórę i dzięki temu ułatwić nakładanie makijażu i dać efekt photoshopa. I faktycznie matuje, pory wyglądają lepiej. Używam go dopiero od kilku dni, więc na długotrwałe efekty jeszcze poczekam, ale myślę, że nawet jeśli żadnych nie zobaczę to i tak jest to fajny produkt. To taka baza matująca. Pore Refiner można stosować na czystą skórę i na to krem/makijaż albo na krem (np filtr) i pod makijaż. W pierwszym wypadku bardziej "leczy" niż matuje, a w drugim odwrotnie.

Preparat kosztował 29.98zł, kupiłam go w Aptece Gemini razem z serum z tej serii.
O serum będzie kiedy indziej, bo jeszcze się boję go używać. Niby ma d-panthenol i niby będę używać go tylko na strefę T, a strefa pąsowego naczynka zostanie nienaruszona peelingiem, to jednak mam opory. Kwas glikolowy mnie trochę przeraża. Ale chcę wypróbować ten produkt i zrobię jak przybędzie mi trochę odwagi ;)

Macie jakieś doświadczenie z tą serią? To moje pierwsze pełnowymiarowe kosmetyki z Biodermy, jestem ich bardzo ciekawa. Przez wrażliwość i naczynkowość mojej skóry, pomijam codzienną pielęgnację anty-porową mojej strefy T i nie wychodzi mi to na dobre. Szukam jakiegoś optymalnego rozwiązania. Zobaczymy co się wydarzy.

Mogę jeszcze napisać, że 30ml to nie jest jakaś ogromna pojemność, ale kremożel jest bardzo wydajny, a jak używamy go tylko w strefie T, to już w ogóle powinien wystarczyć na długo. Data przydatności do użycia to 9 miesięcy. Stosuję go 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Codziennie. Na to filtr rano albo wieczorem krem albo serum i krem, albo samo serum. Pore Refiner wchłania się w mgnieniu oka, naprawdę.

7 komentarzy:

  1. Musze sobie sprawić takie cudo, ciekawa jestem czy coś zdziała

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie matuje na kilka godzin. Jestem bardzo zadowolona z efektu i nie czuję produktu na twarzy, jak to bywa z bazami. Ale może poczekam z recenzją jeszcze kilka tygodni. Ale efekt na skórze jest świetny, po prostu w ogóle nie czuć maski, ani jakiegoś lepienia się, ani warstwy. Tzn skóra jest delikatniejsza i wygładzona, ale od strony skóry nie czuję żadnych niepokojących ściągnięć czy napięć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że ten kosmetyk kosztuje tak niewiele. Muszę sprawić swojemu facetowi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopóki nie poszukałam tak na serio serio, też wydawało mi się, że kosztuje minimum 40 zł, a nawet 50 zł. Ale, jak widać, da się upolować za trzy dychy. To dobra cena. Osoby z tłustą skórą powinny być zadowolone. Moja strefa T poleca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam tego produktu, ale nie ukrywam, że mam problemy z porami i chętnie poznam bliżej takie cudo co to mi je ładnie zniweluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doraźnie pore refiner. Na dłuższą metę peelingi enzymatyczne albo kuracje kwasami u dermatologa/kosmetyczki.

      Usuń
  6. ja największe pory mam koło nosa - tam gdzie naczynka :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...