wtorek, 3 stycznia 2012

essence legends of the sky

Przeglądając stronę essence puściłam wodze fantazji i zaczęłam się zastanawiać co wrzuciłabym do koszyka, gdybym stanęła przed pełnym standem.

Paletka? Raczej nie. I love Berlin posłałam w świat i już dziękuję bardzo za paletki Essence. Catrice być może, ale Essence niezbyt.


Cieniokredki, czyli kredka i cień w sztyfcie 2 w 1. Ciekawe jak będą napigmentowane i czy będą zbierać się w załamaniu i jaka będzie kredka.. tyle niewiadomych ;)


Pomadki w kolorach dziwnie wyglądających na zdjęciach promocyjnych.


Lakiery do paznokci w jesiennie zapowiadających się kolorach, ale tak naprawdę mają być chyba bardziej glamour. Ciekawe. Nie sądzę, żebym kupiła którykolwiek, te kolory się u mnie nie sprawdzą.

01 i wear my flying goggles at night
02 like leo’s pilot jacket
03 i am a viator
04 no better way to sky
05 take my red way
06 flying higher

Na koniec zostawiłam sobie perełkę tej kolekcji. Bardzo chciałabym dorwać ten róż, wyobrażam sobie, że będzie przepiękny, delikatnie brzoskwiniowy.. taki lotniczy ;)


Jest jeszcze pierścionek, który pewnie nie trafi do PL.

No i jak, macie ochotę tylko na róż, czy na róż i coś jeszcze? ;)

14 komentarzy:

  1. Róż musi być mój, inaczej się chyba potnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mam jak Zoila i Ty z rózem!!!! muszę go mieć:) i może pomadki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też mam tak jak zoila, ale nie wiem czy się potnę. kurde, a co jak będzie bolało? a pomadki ciekawe. mogą być ładne, ale mogą być też nieładne.. (tak, wiem. filozofuję)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat z tej kolekcji różu nie chce. Zdecydowanie nie mój kolor. Ale lakier mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie z kolei lakiery nie kuszą, nie moja paleta kolorów. Bardzo się cieszę, że jest chociaż jedna osoba nie zainteresowana różem.

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się co do cieni essence - beznadzieja

    OdpowiedzUsuń
  7. miło przejrzeć kolekcje ale znając życie pewnie zanim dotrę do natury to wszystko będzie wykupione

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak, cienie z essence to jakaś pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
  9. simply, hurija, no właśnie niedawno sobie to uświadomiłam. wiedziałam od dawna, ale jakoś ta wiedza błąkała się po zakątkach mojego mózgu i teraz się ujawniła ;)

    kosmetycznie...i więcej, miło przejrzeć, miło się pozastanawiać, a czy uda się kupić i czy w ogóle nie lepiej jest jednak nie kupować - zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie, nic mnie nie kusi. Yay! Nawet róż. Mam zapas i nie chcę więcej. Jeśli już, wolę wypróbować ten z Wibo, który mi pokazywałaś.
    Ale czuję, że rozpłynie się jak rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś tak nic mnie nie kusi? Może pomadki, ale chciałabym zobaczyć jak one wyglądają w realu zanim coś postanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na pierwszy rzut nic do mnie szczególnie nie przemawia, zobaczymy jak "przemacam" produkty na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie szczerze mówiąc nic spośród tej limitki nie kusi i może dobrze, bo przynajmniej nie będę polować na ichnie standy z wypiekami na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomadki pewnie nie, ale róż bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...