poniedziałek, 30 stycznia 2012

skakanka training

skakałam 10 minut. nie jest łatwo znaleźć rytm i się nie potykać o własne nogi, ale codziennie przez tydzień będę skakać 10 minut. później przejdę do 15 minut itd.. fajnie byłoby być takim skocznym i sprężystym. teraz niestety grawitacja robi swoje.
trzymam za siebie kciuki i oglądam jak robił to rocky :)
pamiętacie jak byłyśmy młodsze i każdy skakał "w gumę". to była dopiero frajda. guma to było coś najlepszego na świecie. nie miałam rodzeństwa, więc w domu zakładałam gumę "na krzesła" i mama na mnie krzyczała, żebym nie skakała, bo zawalę sufit sąsiadom pod nami. jak tak teraz o tym myślę, mam wrażenie, że nikt nigdy nie wierzył w moje sportowe możliwości ;)) ...i pewnie dlatego nastąpił ich zanik.

11 komentarzy:

  1. skakanka to podobno super opcja, ale jakoś wolę hula hop. a guma, ach to były czasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w gumę to bym jeszcze chciała poskakać kiedyś

      Usuń
  2. ja się boję skakanki - że cycki mi się "poluźnią". paranoja. ale motywujesz mnie do działania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wiele zagrożeń metaforycznego "poluźnienia", ale w moim przypadku robienie czegokolwiek jest lepsze niż nie robienie w obawie o cokolwiek. dlatego trzeba znaleźć zestaw ćwiczeń dostosowany do siebie i dawać w palnik, bo jesteśmy młode a nie zawsze tak będzie, więc trzeba zrobić formę i się trzymać jej kurczowo. nic się nie martw o piersi, zawsze możesz coś porobić hantlami - nawet małymi ciężkościami można wyrobić mięśnie klatki piersiowej i ramion i piersi się podnoszą, wypełniają i ujędrniają. polecam również kettlebellsa.

      Usuń
  3. uwielbiałam gumę! zawsze skakałyśmy z dziewczynami na przerwie, a czasami nawet na wfie nam pozwalano! to były czasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no raczej. i wszystkie te kombinacje i ciągle w ruchu i wszystkie przejścia i w dwie osoby.. bomba!

      Usuń
  4. W dzieciństwie z wszystkimi koleżankami nałogowo grałyśmy w gumę - to były czasy! :) Trzymam kciuki za nowo odzyskanego ducha sportowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie cierpię, gdy mi cycki skaczą. Fu.
    A ja od gumy wolałam sznura :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam, cyckom tez od czasu do czasu potrzeba troche ruchu :D. A sznur to też niezły pomysł, tylko do gry w sznura potrzeba więcej osób. Im więcej luda tym lepsza gra :)

      Usuń
    2. pogramy w sznura razem? tak tak tak.
      ojacie. przecież możemy poskakać w gumę, tylko trzeba zatrudnić jakąś uczennicę szkoły podstawowej, żeby nam pokazało jak to było, bo pamiętam niewiele jednak.

      Usuń
    3. Oprócz cycków nie widzę przeciwwskazań XD

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...