wtorek, 7 lutego 2012

i got that devilish flow

weekend minął bezpowrotnie, wczoraj ze Słomką byłyśmy na wycieczce a wieczorem poszłam na hydro fitness. omg, myślałam, że umrę po zakończeniu zajęć. intensywnie. nadal nie wiem jak wykonać wszystkie ćwiczenia, ale to jest OK. jak któreś mi się nie podoba, to robię inne :) kilka szafek się nie zamykało, dostałyśmy inne, które działały bez zarzutu. spoko.
dzisiejszy grafik jest napięty, a z ciekawszych rzeczy - zaczynam nowe ćwiczenia na brzuch. zrzucanie masy jeszcze nie idzie pełną parą, bo nie zrezygnowałam całkowicie z chleba, ale będzie dobrze.
życzę Wam dużo energii i świeżego powietrza :)
i żeby Wam rura nie zamarzła, bo nie ma nic gorszego niż brak wody jak wracamy z siłowni.

9 komentarzy:

  1. Widzę, że wypoczywasz bardzo aktywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, ostatnio mam active day rest codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki!!! Aż mnie zawstydzasz, bo ja tylko siedzę na tyłku i .. tyle. A tych dziesięciu kilosów mogłabym się pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. XD
    Już naprawili.
    Nie rezygnuj z chleba, chleb jest smaczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. czyli wybrałyście się do Ikei :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...