sobota, 24 marca 2012

Mucha i ja wygrałyśmy czekoladowe pyszności

wygrałyśmy z Muchą czekoladowe pyszności. jeśli kiedyś Mucha będzie w pobliżu podczas wsmarowywania mleczka, z pewnością będzie próbować jakie jest w smaku, prosto z mojej łydki. Mucha lubi próbować nowych rzeczy.
ja też. to moje pierwsze smarowidła do ciała z body shopu. do tej pory miałam jedynie do czynienia z mgiełką z witaminą e i z kremem tonującym z witaminą e, oba produkty serdecznie polecam i może jeszcze napiszę o nich słów kilka, bo w zasadzie są to godne polecenia rzeczy, a może nie wszyscy wiedzą jakie są świetne :) zwłaszcza krem tonujący. latem, bomba. super cool.
alright, no ale peeling i mleczko chocomania. peeling pachnie mazurkiem. w sam raz na Wielkanoc. zobaczymy.
cieszymy się i dziękujemy Barwom Wojennym.
a Wy używacie kosmetyków z body shopu? ja mam w planach wypróbowanie duetu bananowego do włosów, no i ciągle obiecuję sobie, że coś upoluję przy okazji ciekawej promocji, ale to się nadal nie wydarzyło.

19 komentarzy:

  1. Lubię zaglądać do TBS, dobrze się czuję w tym sklepie. Szczególnie we wrocławskiej magnolii. Czasem coś sobie od nich sprawię, na większe zakupy wybieram się w okresie promocji, bo ceny niestety ale mają wysokie :( Mam ochotę na ich masło jagodowe, mgiełkę z witaminą C właśnie, bananowy duet, krem do rąk z konopią i wiele innych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to, krem do rąk z konopią i mgiełkę z witaminą C rozważam, ale ja w sumie bym wolała tonik z witaminą c z avalon czy tam z czegoś z iherb nie pamiętam w tej chwili ;p

      Usuń
  2. jakoś szkoda mi trochę kasy, ale chętnie bym coś wypróbowała, przyczaję się chyba w koncu na jakąś promocję.

    znaczy- miałam pomadkę, którą wygrałam, przyjemna, ale w życiu nie zapłaciłabym za nią tyle, ile kosztuje.
    teraz mam próbki szamponu i odżywki, a mama używam wosku do włosów. jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze rozważałam coś z kolorówki. uważam, że te kosteczki są urocze, ale może niekoniecznie to bym kupiła. podobał mi się bronzer i rozświetlacz ten w kremie..

      Usuń
    2. O tak, jeszcze bronzer! Tyle dobrego o nim słyszałam, ciekawe ile kosztuje w regularnej sprzedaży, pewnie coś koło 70zł

      Usuń
    3. chyba tak.. dużo kurna, zwłaszcza jak się ma pięć bronzerów. sześć.. yy.. pięć. uff

      Usuń
  3. Gratulacje :)
    Ja do TBS lubię zaglądac, ale nie lubię tam wyciągac portfela :p Bardziej wolę YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję dziękuję. ja lubię YR bardzo bardzo, ale TBS to jest jednak coś innego..

      Usuń
  4. ja tej mgiełki nie cierpię :) już lepiej psikać twarz hydrolatem niż tym czymś, co nie dość, że sprawia, że moja buzia świeci na pół kilometra, to jeszcze jest napakowane parabenami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo. no tak. ale hydrolat mi nie zdejmuje pudrowości z twarzy..

      Usuń
    2. jak to? nawet zwykła woda powinna

      Usuń
    3. no ale nie tak samo. no nie wiem. może to kwestia psikpsika. zbadam sprawę.

      Usuń
  5. Dobry wieczór, siedzę w słoiczku z mazurkiem i Ci go wyjadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz Cię wyciągnę i przełożę do balsamu i się nie wydostaniesz pompką

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam niczego od nich. Daj znać jak się będą sprawować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam znać na pewno. ale jeszcze nie mogę ich użyć, bo muszę zużyć cośkolwiek. denko ostatnio kuleje, nie wiedzieć czemu..

      Usuń
  7. kocham te kosmetyki i ich zapach! sama bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomka też by zjadła. a ja wolę nutellę XD

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...