poniedziałek, 12 marca 2012

niech już będzie Mucha

jutro o 6:30 mam autobus do warszawy, a potem z warszawy do często.
jadę do Muchy. niestety mam grypę. takie żołądkowe zaczątki. ojojoj.
nie mam siły się spakować, nie mówiąc już o sprzątaniu mieszkania czy porządkach w szafie.
chciałabym zasnąć, ale jest mi niedobrze. ojojoj. Mucha.. gdzie jest Mucha?
niech już będzie. nie wiem jak przebiegnie jutrzejsza podróż, ale coś czuję, że łatwo nie będzie.
jestem zmęczona. Mucha mogłaby już być przy mnie. i zalewajka. Mucha i zalewajka.
tego mi trzeba.

15 komentarzy:

  1. Stri, zycze szybkiego powrotu do formy bo wiem jak to paskudzctwo potrafi wymeczyc.
    Aby szybko i bezproblemowo uplynela podroz i Mucha radosnie Cie przywitala:*

    Napisze jutro e-maila i bedziemy w kontakcie, jak dobrze sie bedziesz czula to moze uda sie Nam pogadac?:)
    Sciskam MOCNO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że możemy pogadać. będę rano codziennie, tak podejrzewam.
      kurcze, no coś mnie dopadło i to jeszcze gdyby katar i kaszel to spoko, ale mieć taką grypę w podróży to ja nie wiem jak to będzie.
      Mucha na pewno przywita mnie radośnie i przyniesie mi sucharka. Jak Ona ma problemy z brzuszkiem to dostaje suche chlebki i jak widzi, że ja albo Mama jesteśmy chore to przynosi swojego sucharka i daje choremu. Mucha jest obłędna.

      Usuń
  2. Zalewajka to jest taka zupa. Coś jakby barszcz biały meets żurek, tylko lżejsza i rzadsza. Ja lubię kwaśną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaprosilabym Cie na zalewajke w takim razie:D bo robie pierwsza klasa! W zasadzie to byla przez dlugi czas jedyna zupa, ktora potrafilam zrobic i zawsze wychodzila po mistrzowsku:)))

      Usuń
    2. wyrażam nadzieję, że kiedyś będzie dane mi spróbować :-) ja muszę się w końcu nauczyć robić takie domowe zupy smaki dzieciństwa

      Usuń
    3. U mnie babcia najlepszą robiła zupę na winie, czyli z tego co się akurat nawinie :)

      Usuń
    4. takie zupy też są fajne, ale najlepsze są właśnie babć, mam i cioć, których mi brak pod ręką ;)

      Usuń
  3. Grypę żołądkową miałam na szczęście tylko raz. Masakra jakich mało. Chyba tylko jeden raz w życiu rozłożyło mnie bardziej niż wtedy. Nie zazdroszczę :( Zdrowiej szybko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja miałam chyba 2 albo 3 razy. To jest czwarty. Muszę przełożyć podróż. Niestety.

      Usuń
    2. Jak sobie dzieci zafundujesz to będziesz ją miała kilka razy w roku :( Oboje z mężem o mało nie zeszliśmy w ubiegły weekend.

      Usuń
    3. ojojoj. ja na początku planuję zwierzęta, a dzieci dopiero później, ale nigdy nic nie wiadomo. no, pewnie tak. a np choroby "dziecięce" też macie? różyczka, ospa, odra, świnka? ja nie przechodziłam wszystkich w dzieciństwie i teraz sie zastanawiam...

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...