niedziela, 1 lipca 2012

pierwszy dzień lipca

iker casillas love, a dzień zaczął się deszczowo.
jeździłam na rowerze 2h, tyłek mi odpada. o.

1 komentarz:

  1. od dwudziestu czterech godzin okazjonalnie wciąż łapią mnie napady szczęśliwego płaczu z kolejnego mistrzostwa & smutnego płaczu, że mnie nie ma teraz w Playa Blanca, tam gdzie serce zostawiłam. to ciekawa dwubiegunowość.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...