niedziela, 2 września 2012

42-200

Mucha miała operację, jest taka biedna obolała i w kołnierzu, który wcale nie przynosi Jej radości.
jutro pieprzony kraków i stres i jeszcze więcej stresu. moja atopowość/łuszczycowość sięgną w tym tygodniu zenitu i prognozuję, że na takim poziomie się utrzymają przez nadchodzące tygodnie. pytanie. dlaczego stres nie powoduje u mnie tracenia wagi? dlaczego? dlaczego nie mogę być jedną z tych osób?

17 komentarzy:

  1. bo rzadko dostajemy dokładnie to, co byśmy chcieli :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, chociaż bym chciała bardzo. Moja atopowość dała mi dziś do wiwatu pojawiając się z hukiem po dwóch miesiącach spokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja atopowość razem z Twoją mogłyby wybrać się gdzieś na wakacje. zorganizujmy im coś i niech pojadą.

      Usuń
    2. Hmmm, a może lepiej same wyjedźmy w tropiki, azetesy wyślijmy najwyżej na przymusowe roboty w kopalni.

      Usuń
  3. U mnie musi być konkretny stres albo konkretny nerw - wtedy jest i utrata wagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdraszczam? nie życzę nikomu stresu, tylko sobie życzę 40kg mniej.

      Usuń
  4. Łączę się z Tobą w bólu :* Niestety u mnie stres objawia się identycznie a teraz jeszcze doprawiłam się szamponem Batiste....Dużo by pisać ale chyba zanim kupię Ci inne rodzaje to podeślę ten, który mam. Efekt daje fajny ale wyłącznie na świeżych włosach i musze uważać aby trzymać go z daleka od skóry głowy. Trudne do wykonania tym bardziej, że to spray no i używac suchego szamponu na świeże włosy...

    Pomiziaj Muchę i trzymam MOCNO kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miziam cały czas bidarstwo, pogadamy już wkrótce!! :)

      Usuń
  5. eee ja puchnę od samego patrzenia na jedzenie:/ no niestety.... będzie dobrze uszy do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uszy do góry mam, nie załamuję się. dzięki!

      Usuń
  6. Biedne stworzonko, mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie! A Ty się nie stresuj, bo szkoda zdrowia. Będzie jak będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, wiem to. ale kurde tyle lat robiłam różne rzeczy, żeby zrobić tą ostatnią i teraz nie wiem jak to się skończy.
      Mucha powoli odzyskuje siły, ale siły te przeznacza na walkę z kołnierzem i obijanie się o meble, ściany..

      Usuń
  7. ja kiedyś ze stresu chudłam jak akurat chciałam przytyć, nigdy nie dogodzisz :P
    zdrowia Musze ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mucha zamruczała w podziękowaniu, chociaż czekaj.. czy psy mruczą czy tylko koty? noo Mucha takie swoje dźwięki ma różne ;)

      ja bym wolała chudnąć niż tyć, bo ileż można mieć tłuszczu

      Usuń
  8. ja od stresu tyję, bo się pocieszam jedzeniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! jedzenie jest najlepsze na stres.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...