sobota, 15 września 2012

wtf glossybox polska?!

część z Was wie, że uwielbiam niespodzianki i wiecie również, że wspierałam glossybox polska od samego początku - zasubskrybowałam, prowadziłam rozmowy, analizy, dzieliłam się informacjami i swoją radością.
firma postanowiła zrobić przemeblowanie na stronie i coś im się spieprzyło, ponieważ nie pobrali mojej płatności za wrzesień. nooo, ok. może coś się wydarzyło i mają opóźnienie. ja jestem wyrozumiała, poza tym lubię niespodzianki - pamiętajmy. napisałam do biura obsługi w tej sprawie, wyjaśniłam co i jak i czekałam na odpowiedź. przed upływem 24 godzin otrzymałam maila zwrotnego, którego ważna dla tej historii część brzmiała następująco:

"(..) Jeżeli chodzi o płatności w tym miesiącu to pragniemy poinformować, że mail przypominający będzie wysyłany już tylko do nowych Klientów GLOSSYBOX. Dodatkowo chcielibyśmy przeprosić za błędy techniczne, które zaistniały na naszej stronie podczas procesu pobierania płatności. Nasz system w następnych dniach będzie ponownie dokonywał próby pobrani a środków za wrześniowy GLOSSYBOX. Jeżeli wystąpią jakiekolwiek problemy będziemy się z Panią kontaktować w celu zaproponowania rozwiązania zaistniałej sytuacji. (..)"

no i okay. to było 5 września, jest 10 dni później, wszystkie dostałyście już pudełka - ja nie mogłam nie zapoznać się z zawartością, więc po niespodziance. informacji od pieprzonego glossybox jak nie było tak nie ma. moje zamówienie nadal wisi i wyobrażam sobie, że mogą mnie skasować w każdej chwili i co.. wysłać pudełko z mega opóźnieniem? no, tak. być może. nie kontaktowali się ze mną, nie proponują mi rozwiązania. olali mnie ciepłym moczem. mnie. mnie.

jako naprawdę wierna klientka i zagorzała zwolenniczka subskrybcji kosmetycznych nie wiem co teraz zrobić. z jednej strony mogłabym wykupić pakiet i opłacić go z góry, wtedy przynajmniej nie doszłoby ponownie do problemu z pobraniem płatności.. ale z drugiej strony nabrałam dystansu i jestem zasmucona zaistniałą sytuacją. chyba nie wiedzieli komu spierdolili niespodziankę a ja bardzo nie lubię jak mi ktoś psuje niespodzianki. anulowałam subskrypcję, bo tak czy siak nie będę kontynuować opcji "z miesiąca na miesiąc" i dumam nad tą sprawą.

wtf glossybox polska? jak mogliście mi to zrobić?

32 komentarze:

  1. U mnie to samo.. Problem z pobraniem płatności,poprosili o rezygnację z subskrybcji i ponowne jej złożenie..jakieś nieporozumienie..

    OdpowiedzUsuń
  2. dramat. istny dramat.

    a tak na serio - kiepsciutko sie zachowali. na Twoim miejscu zrobilabym dokladnie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny przykład tego, żeby dać sobie spokój z tego typu pudełkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę przyznać Ci rację.

      Usuń
    2. Głupio z ich strony, że spaprali sprawę w przypadku zwolenniczki "niespodzianek"... Kto ich będzie bronił?

      Usuń
    3. dokładnie to samo sobie pomyślałam.

      Usuń
  4. Ja w ogóle nie rozumiem podjary polskim GB. Shit w ładnym opakowaniu. Shit, a nie gówno, bo - choć myślę o tym drugim - to pierwsze jednak brzmi ładniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest inna sprawa i o tym też można porozmawiać. dla mnie niespodzianka była pozytywna, chociaż oczywiście, że wolałabym lepiej i więcej. tzn no bo w porównaniu z innymi krajami to polski gb jest pf.

      Usuń
  5. Szkoda.

    Moje zdanie znasz, ani wersja w UK ani w PL nie sprawią, że powrócę. Kpiny sobie robią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można kupić pudełko po zapoznaniu się z zawartością, ale wiemy dobrze, że wtedy to jest 25% uciechy i radości.

      Usuń
  6. Mnie akurat takie pudełka nie kuszą. Wolę sama skomponować sobie zestaw kosmetyków niż dostać nietrafiony krem. Ale rozumiem, że wiele osób czerpie radość z tych pudełek, dlatego powinni podchodzić do sprawy poważnie. Widać, że nie szanują konsumenta, który de facto zapewnia im byt na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czerpałam radość, że hej i czerpałabym dalej, no ale co. może to dlatego, że nie mają żadnej konkurencji? hmn.

      Usuń
  7. nie lubię takiego traktowania klienta. może jakaś reklamacja usługi? nie wiem jak to rozegrać, ale to cholernie nieprofesjonalne z ich strony. żenada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeanalizowałam sytuację na szybko i doszłam do wniosku, że najlepiej będzie jak nie zrobię nic w tej chwili.

      Usuń
    2. może i czasami lepiej dać sobie na wstrzymanie i przeczekać. masz chyba rację ;)

      Usuń
  8. Straszny brak profesjonalizmu i brak poszanowania konsumenta. Złóż reklamację, napisz im maila, że rezygnujesz z pudełka właśnie z tego powodu. Niech wiedzą, że takie numery nie przechodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozważę to. normalnie mailowałabym do nich do skutku, ale odechciało mi się niech wypieprzają. zawiodłam się. bo wiesz, to nie chodzi tylko o to, że coś kupiłam i nie dotarło. ja naprawdę się cieszyłam co miesiąc otwierając przesyłkę i dali mi dużo radości, a teraz co. phi.

      Usuń
  9. Dlatego ja się w takie rzeczy nie bawię... nie mam w ogóle zaufania do tego typu przedsięwzięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cię. ja nie miałam wyjścia, bo zależało mi i zaryzykowałam i wiesz - było przecież okay przez tyle miesięcy, aż przestało być i to tak z grubej rury.

      Usuń
  10. gdybym była na Twoim miejscu, również bym anulowała. tak się nie robi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motam się, bo na pewno musiałam anulować, ale zastanawiam się, bo to czy chcę niespodziankę co miesiąc nie podlega wątpliwości, ale jednocześnie to, że nie powinnam ufać tej firmie też nie, no i mam dylemat. nie lubię takich sytuacji, kiedy mogło być tak dobrze, a nie jest.

      Usuń
  11. Całe szczęście że się nie wpakowałam w żadne pudełka. Same przekręty i problemy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie spotkało tylko to jedno zaniedbanie, ale wiem o co Ci chodzi. z drugiej strony pamiętajmy, że glossybox różni się jednak od kissboxa (jakaś polska porażka) albo shinyboxa (żebranie o lajki czy tam kliknięcia i rejestrację) i nie można oceniać ich zbiorowo. glossybox jest jedyną opcją i gdyby nie to, że zjebali mi humor swoim durnym podejściem do mojej sytuacji nadal nie mogłabym powiedzieć o nich złego słowa (pomijam jakość pudełka, ilość produktów i ich pojemność, bo to jest indywidualna sprawa i o tym można byłoby porozmawiać z jakimś przedstawicielem firmy)

      Usuń
  12. ja z GB zrezygnowałam po dwóch pudełeczkach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieję, że Ci wyślą to pudełko! Na Twoim miejscu chyba bym już zrezygnowała i napisała im siarczystego e-maila co o tym sądzę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...