poniedziałek, 3 września 2012

yves rocher hydra vegetal, tonik nawilżający

Photobucket

cześć Dziewczyny,
w końcu pojawiam się tutaj w kontekście kosmetycznym. będzie krótko i treściwie.
dzisiaj dowiecie się co myślę o toniku nawilżającym yves rocher z serii hydra vegetal*

25 ochotniczek testujących ten produkt potwierdza, że tonik natychmiast tonizuje i rewitalizuje skórę (źródło). zdziwiłabym się gdyby tonik nie tonizował, a czy przywraca skórę do życia? nie wiem. na pewno nawilża i długotrwale utrzymuje się ten efekt. pamiętajcie jednak, że ja używam prawie całej tej serii - żelu do mycia twarzy, mleczka do demakijażu, koncentratu nawilżającego, więc mam zupełnie inną perspektywę niż gdybym używała jakiegoś mieszanego zestawu kosmetyków pielęgnacyjnych.
jeśli chodzi o działanie, cóż. nic skomplikowanego - jak to tonik - tonizuje, odświeża, nie zostawia poślizgu/warstwy. po prostu przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. zdecydowanie nie ściąga skóry, chociaż ja przeważnie używam kremu po przetarciu jej jakimś płynem normalizującym.
wydajność oceniam jako średnią, ale może nadużywam? nie mam pojęcia, otworek w nakrętce nie jest zbyt duży, ale może mógłby być mniejszy. podoba mi się design opakowań i ich kolor. całej serii.
nie miałam w związku z używaniem toniku żadnych nieprzyjemnych sytuacji alergicznych, podrażnień, wybuchających naczynek.

podsumowując, polecam serdecznie jeśli szukacie podstawowego produktu tonizującego i akurat macie ochotę na yves rocher i kolor laguny :)


zapraszam Was na jutrzejszą recenzję prawdziwej bomby nawilżającej..

11 komentarzy:

  1. Ale zrobiłaś reklamę :D To teraz czekam na bombę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW :) to w takim razie już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  3. tonik jest naprawdę ok, nie robi krzywdy. trochę mi przypomina tonik witaminowy Bourjois- obydwa są delikatne, nie podrażniają, dobrze odświeżają. właściwie niczego więcej się po toniku nie spodziewam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ja w tej dziedzinie preferuję podstawowe produkty bez fajerwerków. producenci lubią wymyślać różne niestworzone historie i naklejać na opakowaniach.

      Usuń
    2. O jak przypomina witaminowy z Bourjois to chyba się pokuszę:)choć zatrzymałam się na etapie Corine de farme :D

      Usuń
  4. Jutro będzie o wodzie mineralnej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podnieca mnie ta Twoja błyskotliwość.
      tak Słomnimku! będzie o wodzie mineralnej, też.
      najlepsze są proste rozwiązania.

      Usuń
  5. Również go uwielbiam :)
    Mam też mleczko i krem, oba w ogóle się u mnie nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem mleczkofanką, natomiast jestem ciekawa kremu-kremu.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...