niedziela, 13 stycznia 2013

delikatna pianka myjąca do twarzy pharmaceris puri-sensilium

delikatna pianka myjąca do twarzy pharmaceris puri-sensilium ujęcie pierwsze

delikatna pianka myjąca do twarzy pharmaceris puri-sensilium ujęcie drugie

Dzięki Jamapi (dzięki dzięki:*) miałam okazję wypróbować piankę myjącą do twarzy Pharmaceris. Bardzo przyjemny produkt, zwłaszcza ze względu na pompkę i łatwość użytkowania z nią związaną. Oczyszcza dość konkretnie, chociaż nie jest to efekt absolutnej czystości jak po żelo-maseczku Clear'n'Clear, o której pisałam bardzo niedawno. Zawsze trzeba pamiętać, żeby nie przesadzić. To podstawowa zasada w pielęgnacji. Lepiej zrobić mniej i częściej niż raz za bardzo i później się leczyć przez wiele dni. Tutaj przychodzi mi na myśl niefortunne spotkanie peelingu kawowego z kwasem salicylowym i moich dłoni. Niezapomniane przeżycie, nie próbujcie tego w domu.

O piance, krótko.
Tak - oczyszcza i myje i właściwie można powiedzieć, że jest delikatna, aczkolwiek trochę wysusza.
Nie - nie jest zbyt wydajna i podejrzewam, że kosztuje więcej niż jest warta (nie wiem ile kosztuje), dlatego ja nie kupię jej ponownie, ale bardzo się cieszę, że miałam okazję wypróbować, bo kierunek pianka do mycia twarzy zamiast żel to całkiem ciekawy kierunek. W ogóle pianki mają coś w sobie intrygującego.

Czego używacie do mycia twarzy teraz? Moda na OCM trochę przeminęła, a może po prostu ja czytam blogi, na których OCM nie robi szału?

21 komentarzy:

  1. Ja jestem piankowy potwór :D Uwielbiam myjadła w tej formie, więc obecnie takową myję buźkę tylko, że tym razem Flos-Lek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pianki nie stosowałam - jestem wierna micelom :) OCM też jakoś nigdy mnie nie urzekł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wierna Biodermie Sebium. Mnie też jakoś nie.

      Usuń
  3. Jak wysusza, to ja nie chcę. Zostaję przy Physiogelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Physio też używałam swojego czasu.

      Usuń
    2. Ej, mnie nie wysusza jednak.

      Usuń
  4. Jeśli olejek na twarzy to tylko po dobrym oczyszczaniu :) Nie wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób jest bardzo zadowolonych z OCM, ja nie byłabym chyba (ze względu na naczynka) ale nie mogę się aż tak bardzo wypowiedzieć, bo nie używałam przed dłuższy czas.

      Usuń
  5. U mnie króluje mydełko z Lawendowej Farmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja OCM-uję sobie wieczorami, o ile mam jeszcze siłę. W pozostałych przypadkach sięgam po żel, ale chyba zużyję go do innych partii ciała, bo za bardzo mnie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lepiej być wilgotnym.

      Usuń
    2. Przyjeżdżajcie juuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuż

      Usuń
  7. Lubię pianki, aczkolwiek u mnie kończą się 2 razy szybciej niż żele, więc średnio się opłacają...Niektóre pianki są przyjemne, ale jak dotąd nie trafiłam na taką, która by cokolwiek urwała. Obecnie stosują piankę Baikal Herbals, fajna, ale nic chyba nie przebije mojego ukochanego żelu Sanoflore ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem. z sanoflore nie miałam kontaktu, chociaż chyba kiedyś coś w glossy było nie pamiętam.

      Usuń
  8. te pianki kosztują ok. 25 zł - co uważam za cenę wygórowaną na myjadło do buzi.... ja stosuję najczęściej Rival de loop - piankę do mycia;) za niecałe 10 zł - mega wydajna, może lekko wysuszać jak ktoś jest sucharkiem albo wrażliwcem, ale zawsze po tonizuję lub przemywam hydrolatem i jest spoko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ja ostatnio używałam żelu z yr a później tej pianki teraz a następnie wybiorę coś z mojego pudła z zapasami.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...