sobota, 23 lutego 2013

z pamiętnika ornitologa amatora #2

19 komentarzy:

  1. Oooo, odkąd pamiętam na wszystkie liliputy tego typu mówię "cipki-cipki", bo ich dźwięki na słowa jako dziecko przekładałam na "cip-cip". Więc ładny ten dzisiejszy "cipek-cipek".

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna:) Też chciałam mieć karmnik na balkonie, niestety mój kot dostałby szału:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka atrakcja by była dla niego, chociaż ptaki mogłyby się trochę stresować. Tak czy siak, przedstawienie niezapomniane :)

      Usuń
  3. ale śliczne;) właśnie robiłam zdjęcie ptaszkowi i nie wiem jaki to, mniej więcej wielkości kaczki, ale czarny z żółtą głową, pływał w towarzystwie kaczek:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem jak się nazywa większość ptaków, ale lubię ptaki i uważam, że są super. Również dlatego, że zjadają owady :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie miałam aparatu pod ręką jak wróble przyleciały całą bandą :D

      Usuń
  5. Uroczy :). Godzinami mogłabym patrzeć na ptaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...