sobota, 30 marca 2013

mac mineralize skinfinish natural

 photo mmsfmprosteczynnosci_zps74a76a76.jpg

 photo msprosteczynnosci_zps67aa9c49.jpg

Kiedy Hexx zaproponowała mi przetestowanie kosmetyku MAC byłam ekstremalnie podekscytowana. Mimo, że moje podejście do tej firmy jest (już) zdroworozsądkowe, bardzo chciałabym przetestować kilka produktów. Ceny w Polsce są, jakie są, więc moje pierwsze spotkanie z produktami tej firmy miało miejsce przy okazji Mineralize Skinfinish Natural w odcieniu Medium. Chciałabym pojechać do Trójmiasta kiedy salon MAC już będzie i pooglądać i podotykać wszystkiego na spokojnie. Wizyta w Warszawie bardzo mnie rozczarowała.

 photo macmsnmprosteczynnosci_zps2bc94fea.jpg

Testowałam przez krótki czas, ale dowiedziałam się o tym produkcie następujących rzeczy:
- ma bardzo przyzwoite krycie, powiedziałabym pomiędzy średnim a pełnym (jak się mówi po polsku full coverage?)
- korzystanie z niego jest ekstremalnie proste, ponieważ podkład jest w kompakcie i nie pyli jakoś strasznie (chociaż, żeby utrzymać opakowanie w czystości trzeba je czyścić, ale to akurat wiadomo): nakładamy go pędzlem, zamykamy, wrzucamy do kosmetyczki w celu ewentualnych poprawek i wszystko jest okay
- dobrze stapia się ze skórą, jest jakby kremowy aczkolwiek nadal jest to puder
- jest dosyć niepozorny, nakładając go po raz pierwszy pomyślałam sobie "eee, no nie wiem", ale z każdym następnym buffing motion moja skóra wyglądała coraz lepiej i w końcu podkład przykrył mi wszystko, co było do przykrycia.
- świetnie współpracuje z pędzlami do produktów mineralnych; ja nie mogłam przestać używać do niego pędzla numer 45 z Sephory, który kiedyś kosztował chyba 45 zł albo 49 zł, a teraz kosztuje 69 zł. Sephorę pogięło, ale pędzle to bym kupiła jeszcze z 2, żebym mogła je rzadziej prać (no co? nie oszukujmy się)
EDIT: Oczywiście, nie Sephorę pogięło tylko mi się zapomniało. Kojarzyłam, że kosztuje 45 zł, a nie 65 zł (ile faktycznie kosztował, ponieważ ja zakupiłam go w promocji). Zdrożał o 4 zł, to jest zrozumiałe.

 photo macsephoraprosteczynnosci_zps22c26f6a.jpg

mały disclaimer. owszem, lubię lekkie podkłady i owszem - nie mam zbyt dużo do ukrycia w porównaniu do osób, które borykają się np z trądzikiem albo mocnymi przebarwieniami. niemniej jednak, mam skórę naczynkową oraz mam rozszerzone pory i skórę skłonną do zanieczyszczeń.

- wyobrażam sobie, że jest wydajny, chociaż używałam go krótko
- kolor średni jest dla mnie zbyt ciemny.. może gdybym się opaliła. na szczęście jest jeszcze odcień jasny, który zamierzam sobie kupić. oglądałam swatche i myślę, że najjaśniejszy odcień sprawdzi się u mnie 
- ceny dokładnie nie znam, ale na pewno nie jest tani, bo to MAC
- nie zrobił mi krzywdy, nie zauważyłam skutków ubocznych (ale też nie używałam go pół roku tylko pół miesiąca, czy tam nawet nie..)

Jestem ciekawa jak sprawdza się u Was, jeśli próbowałyście?
Co myślicie o ofercie tej firmy w Polsce?

Pozdrawiam Was serdecznie,
nie chorujcie!

Stri.

PS. Chorobowy update jest taki, że chyba mam gorączkę, piję syrop cebulowy, zażywam tabcin co 12 godzin i wlewam w siebie ogromne ilości płynów - głównie wody, ale również ciepłej herbaty z imbirem i cytryną , ew. miodem (ale miód do gorącego to nie bardzo, więc kombinuję tak, żeby było optymalnie). Ponadto zrobiłam makijaż cieniami MUA i testuję ich trwałość (do tej pory nie miałam problemów ze zbieraniem się cieni MUA w załamaniu, tzn jeśli użyłam bazy), ponieważ zapytana przez Olgitę ile godzin cienie wyglądają dobrze, właściwie nie potrafiłam Jej odpowiedzieć. Jestę testerę więc. Mam je na oczach już 6 godzin, wyglądają tak samo świetnie jak od razu po nałożeniu.

25 komentarzy:

  1. poza pomadkami nie miałam nic z firmy MAC, ale też mam ochotę na parę produktów. jednak do podkładów w takiej postaci na razie nie mogę się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ja też nie mogłam się przekonać dopóki nie spróbowałam na własnej skórze i nie zobaczyłam jak mi znikają pory :D

      Usuń
  2. To jest jeden z tych produktów MACa które kupiłabym w pierwszej kolejności gdybym miała możliwość. Jestem go strasznie ciekawa! A z tym pędzlem z Sephory to serio?!?!?! Aż tyle podrożał? Masakra :/ Dobrze że kupiłam go w starej cenie. Buziaki, Słonko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze pamiętam, że On kosztował 45 zł? Może kosztował 59, ale niee chyba nie. Nie mogę sobie przypomnieć. Hmn. Może poszukam w archiwum. Teraz na pewno kosztuje 69 zł, to straszne.

      Buziaki mhm :*

      Usuń
    2. Nakłamałam totalnie. Podrożał o 4 zł. Przedtem kosztował 65 zł, ale ja kupiłam go w promocji -50% i jakoś tak wyszło, że tak zapamiętałam.

      Usuń
    3. Ja swój kupiłam wieki temu i wtedy kosztował chyba właśnie 45zł. To było za czasów gdy dopiero co wypuścili do w Sephorze przy okazji sypkich pudrów mineralnych przed laty. Tak czy inaczej 69zł za ten pędzel to duzo.

      Usuń
    4. -50% by się przydało..

      Usuń
  3. Miałam na niego ochotę i do teraz jeszcze nie wiem, czy się na niego nie zdecyduję ostatecznie. Chociaż odrobinę większą ochotę mam na przetestowanie korektora z MAC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ochotę na korektor/y MAC, dużo dobrego o nich czytałam i słyszałam, ale chciałabym porządnie przetestować przed zakupem.

      Usuń
  4. ja z podkładami mac nie miałam do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś chciałam wypróbować ten biały podkład tzn taki co się dodaje do innych, żeby rozjaśnić. To jest chyba z serii Leg&Body foundation czy coś takiego.. Face&Body.. o, może tak ;)

      Usuń
  5. Miałam z nim trudną relację ;) ale okazało się, że wszystko zależy od użytego kremu nawilżającego bądź serum plus oczywiście pędzel.
    Pamiętam, że jak czytałam recenzje tego produktu, to wiele osób wskazywało na pędzel. Myślałam sobie, nie, to niemożliwe. A jednak!
    U mnie furorę zrobił jeden z pędzli Zoevy oraz RT.

    Jest bardzo wydajny, mam go od czerwca ubiegłego roku i choć nie używałam codziennie, to podczas ostatnich 5 m-cy stanowił podstawę makijażu.
    Jestem pod wrażeniem jak Nasze cery odmiennie odbierają kolory, bo wydawało mi się, że on będzie dla Ciebie w sam raz ;) Stacjonarnie w Mac'u jak zostałam pomalowana nim to pomyślałam, że ktoś nie do końca widzi mój odcień skóry :) Jednak pomyliłam się, bo stapia się i staje niewidoczny.
    Nie wykluczam ponownego zakupu, ale z racji wydajności oraz obecnych zasobów zdradzam go dla czegoś innego ;)))

    Co do ceny, uważam że w UK kosztuje bardzo przyzwoicie - £20.50 i nie rujnuje portfela. Jak będziesz chciała to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się jeszcze zastanowię.

      Wiesz co, z kolorem to jest tak; gdybym miała dopasowywać podkład do szyi - musiałabym używać czegoś bardziej żółtego, więc biorąc to pod uwagę - myślę, że używam zbyt różowych podkładów. Jednakże, wszystkie napotkane dotąd beże żółciowe były za ciemne. Zamierzam mieszać odcienie w niedalekiej przyszłości i zobaczyć co mi wyjdzie ;)

      Odcień medium sprawdziłby się u mnie latem - nałożony podczas używania teraz był zdecydowanie ciemniejszy od szyi, a nie chciałam się nim szpachlować aż po dekolt. Rodzina odcieni jest ta sama, tylko nieco ciemnawy. Może właśnie na mojej skórze tak ciemnieje. Bardzo to jest ciekawe.

      Muszę wypróbować bardziej żółte podkłady, tylko chciałabym coś żółtawo-neutralnego (żeby nie był pomarańczowy) w jasnym odcieniu. Zresztą, wiadomo - odcień skóry w ciągu roku zmienia się kilkadziesiąt razy, a jeszcze te moje naczynka..

      Usuń
  6. Miałam MSN ze dwa razy (w sensie dwa opakowania) - i dobrze go wspominam. Sprawdzał się zarówno jako suchy podkład i jako puder do zmatowienia. Nie zapychał, dawał wrażenie gładkiej cery, nie był widoczny, a do tego wydajny. Ogólnie to produkt na 5. Dla mnie koszmarem był inny podkład w kompakcie MACa - bodajże Studio Fix Plus. Tragedia. Tworzył mi maskę, dosłownie tynk widoczny gołym okiem, a do tego dostałam po nim wysypu pryszczoli. Miałam jeszcze jednak podkład płynny z MACa, jakiś mocno kryjący, ale też nie wspominam go dobrze. Ogólnie od cerowych produktów MACa trzymam się z daleka - ryzyko wpadki jest dla mnie za duże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, bardzo dobrze rozumiem Twoje podejście. Dlatego ja się nie tykam w ogóle podkładów marek selektywnych (chyba, że mi Hex coś podrzuci), bo kilka razy miałam okazję testować różne i zawsze kończyło się to katastrofą.

      Usuń
  7. Miałam Careblend, sprawdził się nieźle. Muszę przyjrzeć się przy okazji MSF. Zdrówka życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Warto wypróbować. Dzięki za informację! Nie znam zbyt dobrze (tzn w ogóle) asortymentu firmy, więc każda informacja jest na wagę złota.

      Usuń
  8. Stri ja bym się na tego MAC'a skusiła cena pewnie coś ok. 100-150 zł, ale biorąc pod uwagę wydajność blot powder MAC jaki miałam przyjemność używać to są diabelnie wydajne kosmetyki, nie pylą tak jak inne pudry, że połowa rozprasza się i znika gdzieś w przestrzeni...
    pozostaje mi grzecznie czekać aż tego MAC'a otworzą w gdyni, bądź przy okazji jakiś wakacyjnych wojaży zahaczyć celowo o miasto w którym te kosmetyki nabyć można...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że on będzie bardzo wydajny. Dlatego powinnam poczekać aż otworzą, wybrać się, dać się wysmarować najjaśniejszym odcieniem i wtedy się na niego zdecydować. Tylko, że tak - po lecie będę opalona.. pewnie tak do października. Chociaż właściwie nie wiem sama. Pomyślę o tym jeszcze. Nie chciałabym kupić zbyt jasnego ani zbyt ciemnego, a przecież nie kupię obu ;P

      Usuń
    2. aaaa no i pryszczy dodatkowych przy stosowaniu brak:)

      i co jeszcze chciałam dodać... wolę MAC'a za 100 zł niż diora za 230 zł, bo MAC ma całkiem zdrową pojemność w stosunku do innych marek ekskluzywnych .....

      Usuń
    3. hm miałam medium i był jasny chociaż nie wiem jak to z tym mineralnym jest, ale jaśniejszy myślę, że może być ok:) zawsze można użyć bronzera w lato:)

      Usuń
    4. Ja Diora w ogóle nie chcę, podkład mnie strasznie zapchał. Puder z Chanel matujący był jakiś porażkowy. Generalnie jaranie się wysokopółkowymi kosmetykami mi przeszło jak ich użyłam. Owszem, ładnie wyglądają i owszem - chciałabym sobie kiedyś kupić torebkę Chanel, ale jeśli chodzi o kosmetyki to potrzebuję coś, co mi się sprawdzi, a nie coś, co jest tylko dla lansu.

      Jasne, trzeba pomyśleć. One się stapiają. To też nie jest tak, że ten medium mi robił jakąś brązową poświatę, tylko po prostu był ciemniejszy niż moja szyja, a moja szyja jest ciemniejsza i bardziej żółta niż moja różowo-naczynkowa skóra na twarzy.

      Usuń
    5. :D Chyba w ten weekend zdobędę swojego MAC;zka :P

      Usuń
  9. nie ogarniam. byłam dobry rok przekonana, że to jest puder..

    cieszę się, że testy cieni zostały poczynione. i że są pomyślne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...