niedziela, 24 marca 2013

o tym jak ważna jest systematyczność w treningach

źródło
ja dzisiaj biegałam przez godzinę :))

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jutro też nie pozwolę Mu być smutnym. W końcu to Ryan. Nie mogę Go zawieść :D

      Usuń
    2. Czy Ryan dzisiaj płakał?

      Usuń
  2. O żesz, ja na bieżni byłam 10 minut, a bieg mi zajął 3... I umarłam ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bieżnia jest ciężka, ja zasuwam na rowerku eliptycznym :D

      Usuń
  3. Och, a przeze mnie dzisiaj płakał :( Na usprawiedliwienie swego okrucieństwa mogę tylko powiedzieć, że chora jestem, smarkam i kaszlę, to ćwiczyć ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mitsukki, to bez sensu. Wylecz się i wróć do ćwiczeń w dobrej formie. Trzymaj się, nie puszczaj. Zdrowia :*

      Usuń
  4. od jutra Ryan będzie się ze mnie bardzo cieszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie tak bardzo jak tu:
      http://www.buzzfeed.com/mjs538/15-insanely-sexy-pictures-of-ryan-gosling-pumping-gas

      Usuń
  5. hahaa dobre:) wezmę sobie do serca..przecież nie mogę pozwolić żeby Ryanek płakał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ja bym nie dała rady biegać przez godzinę. podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to na rowerku eliptycznym. na podłożu bym nie dała również. w najlepszej formie w życiu udawało mi się biegać przez 30 minut, a później padałam z wyczerpania.

      Usuń
  7. To dzisiaj nie pozwolę mu płakać, szkoda chłopaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. :D Ryan chyba ma już przeze mnie depresję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie możemy pozwolić na to by Ryan płakał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rayana trzeba by na ścianie powiesić by się motywować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ryan się cieszy, że nie jem słodyczy od stycznia :) i to w zupełności powinno mu wystarczyć :D lol

    OdpowiedzUsuń
  12. No i mam wyrzuty sumienia, przeze mnie wpadnie dziś w depresję, ale ze mnie zołza =D
    Hmmm to może on pobiega, ja popatrzę i wszyscy będą szczęśliwi?? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, ja się przyłączę do patrzenia ;P

      Usuń
  13. Dobre! Ryan nie musiał dziś płakać, bo ćwiczyłam;)

    gratuluję tego godzinnego biegu:) mi jeszcze za zimno:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee ja to w środku, na zewnątrz jest lodowato i wietrznie brrrrrr nie dałabym rady

      Usuń
  14. Do poświętach sobie popłacze.
    E tam, nie przepadam za nim i tak ]:->

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja święta odpuszczam jedzeniowo, więc liczę na to, że jak nie będę żreć i Ryan nie będzie płakał przeze mnie to szybciej mi pójdzie powrót do zdrowia i równowagi.

      Usuń
    2. Ja zostawiam hula hopa w Warszawie, to raz.
      Dwa, sobotę spędzę w kuchni, niedzielę w rozjazdach i na imprezie, w poniedziałek rodzinny obiad osiemnastkowy mam w domu, więc będzie armagiedon, zmywanie i pichcenie. Oł je.

      Usuń
  15. to rzeczywiście cholernie motywuje :D

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze, to z mojego powodu płacze codziennie :c przyznam, że nie czuję się z tym komfortowo i może należałoby ruszyć tyłek, ale niech się chociaż zrobi ciepło w granicach zera ;p jak widać nie mam wielkich wymagań ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ciepło pomaga, ale ja chyba lubię "zaczynać" zimą..

      Usuń
  17. Słowo kluczowe - ROWER ;-) Pomyśl o tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem. Myślę o tym i nawet kombinowałam jak to zorganizować.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, wszystkie bardzo mnie cieszą! Jednak te, zawierajace autoreklamę będą usuwane. Jeśli chcesz mnie zaprosić do siebie - poświęć kilkanaście sekund i napisz na strilinga@gmail.com

Pozdrawiam i życzę miłego dnia, wieczoru lub nocy ;)

i hope you will also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...